Menu

Going somewhere

Behind the horizon

Pociągiem do raju

goingsomewhere

SAM_3136

Jeśli planujemy udać się z Bangkoku na południe Tajlandii np. na Phuket, Krabi czy wyspy radziłbym skorzystanie z opcji podróży pociągiem. W ten sposób będziemy mieli okazję podróżować ciekawym środkiem transportu, a jeśli wybierzemy podróż w nocy także zaoszczędzimy na noclegu.

SAM_3425

Aby kupić bilet, możemy zrobić to online lub udać się na dworzec Hua Lamphong (najlepiej metrem). Podróże pociągami z racji stosunkowo niewysokiej ceny cieszą się dużą popularnością wśród turystów, dlatego bilet trzeba kupić z kilkudniowym wyprzedzeniem. Najlepiej przed podróżą zaopatrzyć się w jakiś prowiant, bo podróż trwa jakieś 10 godzin. 

SAM_3427

Gdy już zajmiemy swoje miejsca i pociąg rusza, okazuje się że nasze miejsca to nie zwykłe fotele. Około godziny 22 konduktor chodzi wzdłuż korytarza i zamienia fotele w łózka do spania - w ten sposób po obydwu stronach przejścia są piętrowe łózka do spania. Każde łózko ma swoją zasłonkę tak, aby nikt do nas nie zaglądał. Niestety cała noc pali się w przejściu światło, a wiatraki chłodzą tak skutecznie, że rano boli mnie gardło.

SAM_3431

Rano łóżka zamieniają się z powrotem w siedzenia a za oknem krajobraz zmienia się w palmową dżunglę. Wysiadamy na stacji Surat Thani, skąd kontynuujemy naszą podróż autobusem w kierunku Krabi. Tak nazywa się miasteczko ale i cały region, dlatego wszyscy muszą wysiąść na stacji przesiadkowej i udać się już w konkretne miejsce, w naszym przypadku jest to Aonang beach.

SAM_3446

SAM_3447

© Going somewhere
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci