Menu

Going somewhere

Behind the horizon

Indonezja - Jawa - Yogyakarta

goingsomewhere

 

Nasze pierwsze kroki w Indonezji postawiliśmy w Yogyakarcie (czyt. dżogdżakarcie) - dosyć sporym mieście położonym w południowej części wyspy Jawa. Tutaj czekał na nas bardzo przyjemny Bamboo bamboo Homestay - bardzo sympatyczny i klimatyczny hotelik, z którego niedaleko do centrum miasta. 

 SAM_71751

W samej Yogyakarcie niewiele jest do zwiedzania. Najważniejszym punktem jest Malioboro street - główna ulica miasta przy której zrobimy zakupy. Ceny są bardzo dobre a do kupienia m. in. koszule z tzw. batiku (materiału malowanego w kolorowe dekoracje). Zaskoczył nas pomnik wiewiórki z Epoki Lodowcowej usytuowany nieopodal Pałacu Sułtana.

SAM_7346

batik

Najważniejsze punkty zwiedzania położone są w okolicach Yogyakarty - to dwie bardzo stare świątynie: Borobudur i Prambanan.

 

SAM_7250

Do Borobudur dojedziemy skuterem lub busem. Wstęp do wpisanej na listę Unesco świątyni buddyjskiej kosztuje 22$. Obiekt wybudowany w wiekach VIII i IX ma piramidalną konstrukcję o budowie tarasowej - na samą górę wchodzi się przechodząc po kolei przez wszystkie tarasy. Budowla nie posiada pomieszczeń wewnętrznych i była przeznaczona do rytualnej pielgrzymki.

SAM_7269

SAM_72971

Zaskoczyły nas tłumy uczniów chcące robić z nami zdjęcia. Polega to na tym, że podchodzi jedno nieśmiałe dziecko z ankietą i łamaną angielszczyzną prosi o jej wypełnienie. Po zakończeniu podchodzi grupka pozostałych uczniów i robią wspólne zdjęcie. Na początku miłe, po kilkunastu sesjach zdjęciowych stało się trochę uciążliwe.

SAM_7255

 Prambanan z kolei to świątynia hinduistyczna wybudowana w IX wieku. Jest to największa hinduistyczna świątynia położona poza obszarem Indii. Zniszczona przez trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów, częściowo została odrestaurowana w połowie XX wieku i wpisana na listę Unesco. Bilet wstępu kosztuje 25$. Można tez kupić bilet kombinowany do obydwu świątyń za 40$.

 SAM_7317

 SAM_7324

O poranku możemy jechać podziwiać wschód słońca z wulkanem Merapi w tle.

SAM_7209

 

© Going somewhere
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci