Menu

Going somewhere

Behind the horizon

Wyjątkowe miejsce na Bali

goingsomewhere

SAM_8039

Pobyt na Bali wzbudził we mnie mieszane uczucia. Wyspa z pewnością jest przepiękna - zielona, egzotyczna, malownicza. Jej mieszkańcy bardzo mili, gościnni, ale i łasi na pieniądze. Płacić trzeba każdemu za wszystko - za wstępy do świątyń, za sarongi, które trzeba założyć wewnątrz świątyń, w jednej ze świątyń kazali nawet założyć jakieś szarfy - też odpłatnie - jak to tłumaczyli "for the respect of the gods" (z uwagi na szacunek dla bogów).

SAM_8041

Miłym zaskoczeniem była więc gościnność właścicielki gospodarstwa, w którym się zatrzymaliśmy - Angga Homestay. Jedno z absolutnie najwspanialszych miejsc noclegowych, w jakim przyszło mi spędzić parę dni, znalezione dzięki booking.com. Domostwo znajduje się w Ubud i składa się z kilku domków noclegowych wyglądających jak małe pałacyki, w całym obejściu nie brakuje świątyni i klatek z gadającymi ptakami - gwarkami oraz innymi pięknymi okazami.

SAM_7360

Angga Homestay jest położona w samym centrum Ubud, blisko stąd do sklepów, restauracji i największej atrakcji w Ubud - Monkey Forest. Ceny jak na Bali bardzo niskie - jednym słowem miejsce szczególnie warte polecenia.

SAM_8036

SAM_7349

Putu, czyli właścicielka Angga Homestay, okazała się przemiłą gospodynią oraz rewelacyjną kucharką. Codziennie przygotowywała wspaniałą balijską kawę oraz wspaniałe śniadania, na które składały się same lokalne pyszności i świeże owoce. Na naszą prośbę przygotowała raz typowy balijski obiad. W zamian chciała by z nią porozmawiać po angielsku, ponieważ uczy się tego języka i bardzo chętnie bierze udział w konwersacji.

SAM_7973

Nie przeszkadzało mi w żadnym stopniu że właścicielka i jej rodzina mieszkają obok. Wszyscy niezwykle mili, uśmiechnięci, chętni do rozmów. Do rodziny należą też śliczne psiaki rasy pomeranian, bardzo popularne w Azji południowo-wschodniej.

 SAM_80291

 

SAM_7361

© Going somewhere
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci