Menu

Going somewhere

Behind the horizon

Prawdziwa wioska afrykańska

goingsomewhere

Po wizycie we wiosce Masajów zastanawialiśmy się, w jaki sposób możemy zweryfikować prawdę, tj. stwierdzić, jak naprawdę żyją ludzie w Kenii, jakie mają warunki, czego im brakuje, czy są szczęśliwi. Aby poznać prawdę, musieliśmy zejść z turystycznego... więcej

Wioska Masajów

goingsomewhere

Będąc w Kenii mamy niepowtarzalną okazję zobaczyć za jedyne 20$ wioskę Masajów. Po uiszczeniu stosownej opłaty jesteśmy witani tańcem i śpiewem mieszkańców wioski. Stają oni w półkolu i podrygują, co chwila wyskakując wysoko w górę. Obserwujący scenę... więcej

Jeden dzień w Mombasie

goingsomewhere

Będąc na wybrzeżu Kenii warto wybrać się do Mombasy, drugiego największego miasta w kraju. Od razu chcę zaznaczyć, że tak jak wszędzie w Afryce, i tutaj zobaczymy prawdziwą biedę. Mombasa to miasto piękne i brzydkie jednocześnie. Ciekawostką jest, że... więcej

Safari - dzień drugi

goingsomewhere

A właściwie jeszcze końcówka dnia pierwszego, bo wtedy docieramy do lodży Taita Hills (pełna nazwa - Sarova Taita Hills Game Lodge). Tutaj zjemy kolację, spędzimy nic oraz zjemy śniadanie. Aby dostać się do lodży, najpierw zostajemy zarejestrowani w ... więcej

Sen na jawie w Tsavo East

goingsomewhere

  Jeśli chcecie poczuć się jak wewnątrz programu National Geographic, wybierzcie się na safari. A już będąc w Kenii, uważam to za niezbędne, bez tego nie będziemy mieli pełnego obrazu tego kraju. Prawdziwe safari to koszt minimum 300$ od osoby. ... więcej

Urlop w Kenii

goingsomewhere

  Jeśli myślicie o zobaczeniu Afryki, polecam bardzo wyjazd do Kenii. Przed wyjazdem pamiętajmy, że jest to kraj bardzo biedny. Ludzie głodują, nie mają wody pitnej czy elektryczności, żyją naprawdę w nędznych warunkach. Dlatego dobrze jest zabr... więcej

Pa pa stary paszporcie

goingsomewhere

Nadszedł termin upływu ważności mojego paszportu. Niby zwykły dokument, a jednak przy okazji tyle wspomnień mnie naszło. Stary paszport wyrabiałem w styczniu 2008 roku. Wtedy jeszcze nie miałem pojęcia, że zacznę dużo podróżować (choć zawsze było to ... więcej

Wyspy Gili - co w nich specjalnego?

goingsomewhere

Otóż według mnie nic. Naczytałem się, jak tam pięknie, ile tam żółwi, a jakie rafy koralowe. I co? Rafy koralowe dawno wymarły, żółwi ani widu, a wyspy nudne jak flaki z olejem. Że jest tam pięknie, to widać na zdjęciach. Ale może parę słów o tym, cz... więcej

Lombok, czyli całkiem blisko Australii

goingsomewhere

Lombok to wyspa wchodząca w skład archipelagu Małych Wysp Sundajskich. Indonezyjczycy powiadają, że Bali można zwiedzać a na Lombok można odpocząć. I to jest prawda. Na Lombok można dostać się z Bali za parę dolarów promem publicznym odpływającym raz... więcej

Kawa i ryż z Bali

goingsomewhere

Indonezja jest trzecim na świecie producentem ryżu. Jego zbiory odbywają się średnio trzy razy w roku. Uprawiany jest ręcznie, ani przy jego sianiu, ani przy zbiorach nie używa się maszyn. Jest podstawą kuchni indonezyjskiej - praktycznie wszystkie p... więcej

© Going somewhere
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci